piątek, 9 listopada 2012

Czekamy na pieniądze

Kasa skończyła się w sierpniu. Spłaciliśmy tynkarzy opłaciliśmy materiał i zostało mniej niż zero. roboty stanęły gdyż "liczyliśmy" na kredyt z sądu. Oczywiście nie został nam przyznany! Więc trzeba się dofinansować kredytem hipotecznym. Rozpoczęliśmy poszukiwania najlepszej oferty i mamy nadzieje, że uda się szybko ruszyć z dalszymi pracami. Co prawda warunki nie najlepsze na takie działania gdyż drogi w stanie nieprzejezdnym. Może uda się do lata zakończyć i zacząć wprowadzę.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Tynki już wykonane



No i jesteśmy już otynkowani. Tynkarze uwinęli się błyskawicznie i wyszło im to całkiem nieźle. W tym samym czasie położyliśmy instalacje  do odkurzacza centralnego. Poza tynkowaniem rozprawiliśmy się z terenem , nawieźliśmy ziemi wyrównaliśmy działkę . Jest to puki co warstwa nr 1. Na to w przyszłym roku damy ok 15 cm ziemi i 15 cm humusu. Ale zaczyna to w końcu jakoś wyglądać. Zleciliśmy ponadto przyłącze wod-kan .
Za tynki zapłaciliśmy 7500 zł robocizna + 4000zł materiał. Wydaje mi się, że to nie dużo . Za równanie działki z nawożeniem ziemi ok 4000 zł . Przyłącze ma kosztować 2000 zł.
Kasa się skończyła , liczyłem na to, że starczy jeszcze na styropian ale się przeliczyłem . Następne w planie jest układanie styropianu na podłodze, ogrzewanie podłogowe , instalacje wod-kan , tak aby można było szykować się do wylewek.










Posted by Picasa

niedziela, 22 lipca 2012

Ty(m)kowanie



Wieści z budowy. Udało się wykonać instalacje elektryczną. Trochę na kredyt bo materiały wziąłem w hurtowni na krechę na 60 dni . W międzyczasie udało się uzbierać pieniądze na tynki. Przewiduję że tynki nie powinny przekroczyć 15 tys. Kładziemy tynk gipsowy. Jedni mówią, że to źle inni że to lepiej. Pewnie różnica jest niewielka więc zadecydowała ekonomia. Cementowo-wapienny niby tańczy ale droższa robocizna i po tym jeszcze szpachlować trzeba. Tynkarze już zagruntowali ściany, jutro zaczynają od piętra. Narożniki już mają wklejone więc pewnie juto zaczną rzucanie tynków. Jutro też będziemy kłaść odkurzacz centralny , znaczy się orurowanie.
Budowa trochę zwolniła gdyż budujemy z bieżących środków lekko się wspierając o drobne pożyczki od przyjaciół i rodziny. Wystawiliśmy mieszkanie na sprzedaż ale nic się nie dzieje. Ogólnie ciężki okres , a sprzedawać za bezcen …, na razie czekamy. I tak w tym roku nie zasiedlimy , liczymy na to że uda się zakończyć budowę do wiosny. Jeszcze w tym roku chcę wyrównać teren. Przydała by się jakaś trawka na przyszły rok aby dziewczyny miały gdzie pohasać.
To tyle , wrzucam trochę zdjęć wykonanych z okazji obfotografowania instalacji elektrycznej .










Posted by Picasa

środa, 2 maja 2012

Okna i wewnętrzne ścianki

  
W czasie jak byliśmy nad morzem zamontowali nam okna , czekaliśmy ok 5 tygodni a jak się już doczekaliśmy to oczywiście nas nie było . Okna zamontowali w poniedziałek a nam został tydzień pobytu. Siedzieliśmy jak na szpilkach wiedząc że nasz domek ma już okna i stał się prawdziwym domkiem typu stan surowy zamknięty :). Okna jak już pisaliśmy PCV brązowe ( kolor orzech) bardzo ładne. W tym samym czasie Sylwek wymurował już ścianki działowe i pokoje na piętrze okazały się nam swoją wielkością , szczególnie pokój Hani który z uwagi na swoje gabaryty zmienił status na pokoik dziewczynek . Zbieramy kasę na instalacje elenktyczną i tynki, z uwagi na fakt że nie dostaliśmy kredytu z Oli pracy, zapewne nie będzie to łatwe.















Posted by Picasa

czwartek, 22 marca 2012

Wylewanie schodów i słupów pod taras

  Zaczęło się w poniedziałek. Przyjechali górale do schodów. Ją się z nimi nie umawiałem a całe zamieszanie zorganizował Sylwek, który ściągnął ich do Legnicy. Cóż było robić, schody w końcu też są potrzebne. We wtorek chłopaki zabrali się do szalowania, wieczorem schody były już wyszalowane, przywieźliśmy słupy do tarasu które miały być zalewane razem ze schodami w czwartek. Tym razem nawaliłem ja i betoniarkę zamiast na czwartek zamówiłam na środę i to na rano. Przyjechali a tu słupy nie gotowe. Chłopaki się spięli i razem z Sylwkiem przygotowali wszystko. I tak dzięki kilku zbiegom okoliczności mamy schody i słupy pod taras w dwa dni. Całość kosztowała ok 4200. W tym czasie moi pracownicy wykonali przyłącze budowlane z energia elektryczną . Tak że wiele się działo. A teraz czekamy na okna.



Posted by Picasa