Oczywiście nie obszło się bez przeszkód. Pompa za 1300 zł działała niecałe 5 min i się spaliła ale to na szczęście problem ogrodnika.Jeśli chodzi o ogród to w tym roku jeszcze tylko drzewka owocowe i być może zasadzimy coś przed domem ale obawiamy się, że nasza Fiona wygrzebie nam to robiąc sobie w ziemi ziemiankę ( cały czas niszczy w kilku miejscach świeżo posiany trawnik ).
Tyle o ogrodzie.
Sylwek skończył elewację! Ale nie ma hura gdyż , nie widac tego na zdjęciach , dali nam inny kolor tynku i od boku mamy biały w padający w oliwke a nie jasno szary.
Teraz trzeba będzie to znowu przemalować.
Z robót przewidzianych na ten rok to przed zimą trzaba zrobić podjazdy do garażu i zamontować rynny.










